MAE uwolni gigantyczne rezerwy ropy. Minister Motyka zabrał głos
Jak poinformował w mediach społecznościowych minister energii Miłosz Motyka, państwa członkowskie agencji jednogłośnie zgodziły się na kolektywną interwencję na rynku surowca.
Motyka: Polska nie planuje uruchamiać rezerw strategicznych
"Międzynarodowa Agencja Energii podjęła decyzję o dobrowolnym, kolektywnym uwolnieniu zapasów interwencyjnych ropy naftowej w państwach członkowskich na rekordowym poziomie 400 mln baryłek" – napisał Motyka na platformie X. Jak dodał, decyzja wszystkich państw zrzeszonych w MAE ma pomóc w stabilizacji sytuacji na światowym rynku ropy.
Minister zaznaczył jednocześnie, że Polska nie planuje w najbliższym czasie uruchamiać własnych rezerw strategicznych. "Jako Polska w najbliższym czasie nie planujemy uwalniać rezerw, ze względu na stabilną i bezpieczną sytuację podażową" – podkreślił.
Decyzja MAE już odbiła się na światowych rynkach
Według wcześniejszych doniesień medialnych, MAE rozważała uwolnienie rekordowych ilości ropy ze strategicznych zapasów. "The Wall Street Journal" informował w środę, że na rynek mogłoby trafić ponad 182 mln baryłek surowca czyli tyle, ile państwa członkowskie agencji skierowały na rynek w dwóch transzach w 2022 r., po rozpoczęciu przez Rosję pełnoskalowej inwazji na Ukrainę. W historii MAE po strategiczne rezerwy sięgano dotąd tylko kilka razy. Decyzje takie podejmowano m.in. w czasie pierwszej wojny w Zatoce Perskiej, po huraganie Katrina czy w reakcji na zakłócenia dostaw ropy z Libii.
Rynki już wcześniej reagowały na informacje o możliwej interwencji. Doniesienia o planach MAE przełożyły się na spadki notowań ropy. Jednocześnie analitycy zwracają uwagę, że ceny surowców pozostają wysokie – ropa w lutym zdrożała o ok. 5 proc. miesiąc do miesiąca, a od początku roku wzrost sięga około 50 proc.